
Wybieramy
Kupujemy mikroloty od importerów, którzy znają farmy z nazwiska. Każdą partię najpierw cupujemy przy dużym stole.
Mielnik
0
Kawiarnia i palarnia, Wrocław
Ziarna z małych farm, palone co wtorek na zapleczu. Espresso, przelewy i wypieki z pieca od 7:30.
Palarnia stoi za szybą, dwa kroki od baru. W poniedziałek pachnie zielonym ziarnem, we wtorek karmelem.

Kupujemy mikroloty od importerów, którzy znają farmy z nazwiska. Każdą partię najpierw cupujemy przy dużym stole.

Co wtorek na zapleczu pracuje piec bębnowy na 5 kg. Jasno dla przelewów, odrobinę ciemniej dla espresso.

Ziarno po paleniu leżakuje od siedmiu do czternastu dni. Dopiero wtedy smak się układa i trafia do młynka.

Przelew z V60 i Chemexu, espresso z dwugrupowej maszyny. Recepturę dopisujemy kredą na tablicy przy barze.
Ziarno tygodnia
Owoc kawowca schnie na afrykańskich łóżkach przez trzy tygodnie. W filiżance zostaje słodycz dojrzałych owoców.

42
miejsca w środku i szesnaście w ogródku od maja do października.

Otwarty cupping w każdą środę o 19:00
Degustujemy nowe partie razem z gośćmi. Wstęp wolny, wystarczy wpaść.
Kilka minut pieszo od centrum. Stoliki rezerwujemy telefonicznie, większe grupy najlepiej dzień wcześniej.
Mielnik. Kawiarnia i palarnia